się, co dalej. Myślała o swoim prowincjonalnym, spokojnym miasteczku. O wysokich

- Z rybami?
zaufać. A ty nic, tylko pakujesz się w kłopoty. Jak
A żona przez cały czas ogląda telewizję.
Przed Bryanem rosła ilość prochu, w przypadku młodszych
łodzi, bali się wchodzić do wody. Groźny gad został
- Jesteś przekonany, że Sheilę zabił krawaciarz
Uśmiechnęła się ze skruchą.
świrów, którzy mają się za wampiry.
- Dobrze, odbiję sobie, idąc na któryś z następnych wykładów
Larson.
Spojrzał na nią wymownie.
i niewinna. No dobrze, nigdy nie byłam niewinna,
Właśnie wtedy, gdy wypytywałam go o Sheilę.
130

Unoszą ciężką kotarę i z mrocznego przedpokoju

z nich nie rozpoznała kogoś na zdjęciu. Musiał
- Umiesz się nim posługiwać?
dobrze, bo ja, człowiek z miasta, nie mogłem sobie

Zmysłowo przesunął palcami po jej ramieniu. - Wiem, że jesteś ukochaną

odsunął się, roztopił.
opowiadała. Z początku prawie w ogóle nie otwierała ust, przyglądając się tylko pewnemu
tam, wszystko jedno.

- Absolutnie - odparł Dane.

zbiegi okoliczności.
dłonią. Czeka jeszcze chwilę, napawa się
całkiem fajne.